1. Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na bialaczke. BRh- to bardzo rzadka grupa krwi. Kontakt: Marzena Czyz 515 250 700. Bardzo pilne! 2. Prosimy o modlitwę za księdza Tomasza Jochemczyka, który jest poważnie chory.

Powtórne przyjście Pana Jezusa - Halina Łabądź

Fragment książki ”Koniec Czasów” – Marii Valtorty  str. 153-159

ZNAKI DRUGIEGO PRZYJŚCIA CHRYSTUSA
 
Napisane 29 października 1943.
Mówi Jezus:
 
Kiedy kazałem powiedzieć Sofoniaszowi (So 1,2), że Ja usunę wszystko z powierzchni ziemi, nakazałem mu prorokować o tym, co nadejdzie w dniu przed wigilią czasów ostatecznych. Potem zapowiedziałem ten czas, mówiąc o zniszczeniu świata, ukrytym pod opisem zniszczenia Świątyni i Jerozolimy (Mt 24), o czym prorokował Umiłowany w swej Apokalipsie (Ap 11, 1-2).
(…)
Ja jestem wierzchołkiem Bożej budowli. Nie może być Sło­wa bardziej wzniosłego i prawdziwego. Mój Duch jest także w ustach mniejszych „słów”, wszystko bowiem, co mówi o tym, kim jest Bóg, jest słowem natchnionym przez Boga.
 
Głód i śmierć z powodu
epidemii będą jednym ze znaków poprzedzających moje drugie przyjście. Kary – powstałe po to, aby was ukarać i zwrócić do Boga – dokonają swą bolesną mocą selekcji, oddzielającej synów Boga od [synów] szatana.
 
Głód zostanie wywołany przez grabieże i przeklęte wojny, chciane bez usprawiedliwienia szukaniem wolności narodów, [wywoływane] wyłącznie z powodu okrucieństwa rządzących i pychę demonów w szatach człowieka. 
 
[Głód powstanie] przez zawieszenie, z woli Boga, praw kosmicznych. Konsek­wencją tego będzie mróz ostry i przedłużający się lub upał pa­lący i nie łagodzony przez deszcze. Pory roku zostaną odwró­cone i będziecie mieć suszę w sezonach deszczów, a deszcze w okresie dojrzewania zbóż. Rośliny, oszukane z powodu nag­łego ciepła lub z powodu niezwyczajnego chłodu, będą kwitły nie w swoim czasie. Drzewa, już po wydaniu owoców, pono­wnie okryją się kwieciem, bezużytecznym, które tylko niepo­trzebnie wyczerpuje drzewo, nie dając owocu. Każdy niepo­rządek jest szkodliwy i prowadzi do śmierci. Pamiętajcie o tym, o ludzie. Głód okrutnie będzie dręczyć tę rasę bezmyślną i nieprzyjazną Bogu. Zwierzęta, pozbawione siana i zboża, ziarna i nasion, będą ginąć z głodu. Człowiek z powodu głodu zabije je, nie dając im czasu na zrodzenie potomstwa. Ptactwo na niebie i ryby w wodach, stada i trzody zabijane, aby was nakarmić, bo ziemia będzie rodzić pożywienie już tylko ubogo.
 
Śmierć – wywołana wojnami i zarazami, trzęsieniami ziemi i oberwaniami chmur – zabierze dobrych i złych. Pierwszych -dla ukarania was, bo pozbawieni najlepszych, będziecie się stawać coraz gorsi. A drugich – dla ukarania ich samych, bo jeszcze przed przewidzianą godziną będą mieć piekło za mie­szkanie.
 
Ofiarą – przygotowaną przez Pana, aby oczyścić ołtarz Zie­mi sprofanowany przez grzechy bałwochwalstwa, rozpusty, nienawiści, pychy – staniecie się wy, ludzie.
 
 Będziecie ginąć tysiącami i dziesiątkami tysięcy pod ostrzem sierpa boskich piorunów.( Ap 14,14-20.) Będziecie upadać jedni na drugich jak trawa żęta na łące w kwietniu: kwiaty święte zmieszane z roślinami trują­cymi, miękkie łodygi pomieszane z kłującymi krzewami je­żyn. Ręka moich aniołów będzie wybierać i oddzielać błogo­sławionych od przeklętych, niosąc pierwszych do Nieba, a drugich zostawiając trójzębom złych duchów na pastwiskach Piekła. Być królem czy żebrakiem, uczonym czy nieuczonym, młodym lub starym, żołnierzem czy duchownym, nie będzie stanowić różnicy ani nie utworzy bastionu chroniącego przed śmiercią. Kara nadejdzie i będzie straszna. Oko Boga wybierze przeznaczonych [do Nieba], zabierając te „światła”, ponieważ nie mają już więcej cierpieć z powodu mgły wywołanej przez ludzi złączonych z szatanem; zabierze też „ciemności”, gdyż należą one do ojca ciemności: szatana.
 
Oko Boga, które przenika pałace, kościoły, sumienia — i nie ma barier, nie ma obłudy, która by mu przeszkodziła widzieć -zbada wnętrze Kościoła, dzisiejszej Jerozolimy, będzie badać wnętrza dusz i napisze jeden dekret dla gnuśnych, obojętnych, letnich, buntowników, zdrajców, morderców ducha, bogobójców. Nie, nie myślcie, że Bóg za wasze dzieła nie odpłaci wam ani dobrem, ani złem. Ja wam to przysięgam, ślubuję na samego Siebie, przysięgam na moją Sprawiedliwość, ślubuję potrójną przysięgą, Ja dam dobro za dobro, a zło za zło przez was popełnione.
 
Brudy ciała i waszego zezwierzęconego życia kładą wam na oczy duszy skorupę, aby przeszkodzić ujrzeć Boga, ale dla Boga nie ma nic zakrytego. Moja ręka ciąży nad rozkoszują­cymi się tym, że leżą w błocie i w tym błocie chcą zostać, po­mimo wszystkich zaproszeń i wszelkich środków, jakie im da­ję, żeby się z niego wydobyli. Staną się błotem w błocie, gdyż z błota grzechu czynią ulubione pożywienie dla zaspokojenia swego nieczystego pragnienia.
 
Dzień się zbliża, dzieci, któreście się wyparły Ojca. Czas Ziemi jest długi i zarazem krótki. Czyż to nie wczoraj cieszyli­ście się jeszcze z uczciwego dobrobytu dzięki pokojowi i po­kojowym dziełom, które zapewniały chleb i pracę? Czy to nie wczoraj, o, wy, którzy żyjecie w tej strasznej godzinie, cieszy­liście się radością rodziny niepodzielonej i niezniszczonej, ra­dością synów otaczających ojca, [radością] małżeńskiego łoża, na którym spoczywał małżonek obok żony, [radością] ojca, który jako nauczyciel i przyjaciel pochylał się nad głowami swoich dzieci? A teraz? Gdzie jest to wszystko? Tamten czas przeminął tak szybko jak ptak, który wzlatuje nad brzegami. To było wczoraj… Teraz odwracacie się i widzicie, że wiele dni was od tych czasów oddziela, a groza wzrasta ze swoją krwawą intensywnością. Chronicie się we wspomnieniach, ale gruzy i liczne groby niszczą w was słodycz wspominania rea­lizmem teraźniejszości.
 
Och! Ludzie, ludzie, obrażający Boga głosami ust i serca, uważający, że wolno wam to robić! Usłyszcie, ludzie, głos Boga, strapiony i rozdzierający, który już grzmi na świecie -gdyż mówi daremnie ustami swych sług i przyjaciół — i ogła­sza wam swój gniew, i woła was jeszcze, bo karanie was spra­wia Mu cierpienie. Nim wasza duchowa ślepota stanie się cał­kowita, przyjdźcie do Lekarza i do Światła. Zanim popłynie tyle krwi, że uformuje ona jezioro śmierci, przyjdźcie do źród­ła Życia. Zbierzcie wasze biedne zdolności do miłowania i zwróćcie je ku Bogu. Miłość przebaczy wam przez wzgląd na te okruszyny miłości: resztki tego, co pozostało z grabieży do­konanej przez ciało i szatana, jeśli ofiarujecie je Bogu.
(…)
 
Kto dobrze pracował w ostatniej godzinie, ten będzie dopuszczony do Królestwa — jak ten, kto trzymał pług, aż do upad­ku pod nim, od jutrzenki swego [życia] do przedwczesnego wieczora. Nie będziecie się jednak żalić, posiadając w Niebie różne siedziby, tam bowiem nie ma nędzy zazdrości ludzkich. Zdobądźcie to Niebo, które dla was stworzyłem i otworzyłem wam moją śmiercią na Krzyżu. Przyjdźcie do Pana, nim Pan przyjdzie do was w swoim majestacie Sędziego.
 
Co do was, moi umiłowani, pozostańcie na drodze, jaką wybraliście. Wiry i burze nie będą mogły was odciągnąć od mety, którą jestem Ja. Moje Serce jest otwarte, aby przyjąć was pocałunkiem najżywszej miłości. Pozwólcie upaść króle­stwom i ludom, i tym, którzy jeszcze w tej godzinie uważają się za potężnych, a staną się popiołem i gruzem; i temu, kto te­raz uważa, że mu wolno dyktować swoją wolę i nauki, a stanie się pyłem startym przez Wolę Boga i Jego Prawo.
 
W moim krótkim królestwie na świecie Ja będę królować, Ja i reszta mojego ludu, czyli prawdziwi wierzący: ci, którzy nie wyparli się Chrystusa i nie przykryli znaku Mesjasza tiarą szatana. Upadnie wtedy kłamstwo niezwykle potężnych bóstw, nikczemne nauki wypierające się Boga, wszechmocnego Pana.
 
Mój Kościół, nim skończy się godzina świata, rozjaśni się blaskiem triumfu.(Ap 20,1-6; Ap21-22) Nic nie różni się w życiu Ciała Mistycz­nego od tego, co było w życiu Chrystusa. Będzie hosanna w przeddzień Męki, hosanna, kiedy ludy, zafascynowane Boskością, zegną kolano przed Panem. Potem nadejdzie Męka mo­jego walczącego Kościoła i w końcu chwała wiecznego Zmar­twychwstania w Niebie.
 
O, szczęśliwości tego dnia, w którym zakończą się na zaw­sze zasadzki, zemsty, walki z tą ziemią, z szatanem, z ciałem! Mój Kościół będzie wtedy utworzony z prawdziwych chrześ­cijan – wtedy, w przedostatnim dniu. Nieliczny jak na począt­ku, ale jak na początku – święty. Zakończy się w świętości jak w świętości się rozpoczął. Poza nim pozostaną kłamcy, zdraj­cy, bałwochwalcy.(Ap 21,27; 22,15) Ci, którzy do ostatniego dnia będą na­śladować Judasza i sprzedawać swe dusze szatanowi, szko­dząc Mistycznemu Ciału Chrystusa. W nich Potwór będzie miał swoich namiestników na swoją ostatnią wojnę.(Ap 20,7-10) I biada tym, którzy w Jeruzalem, w ostatnich czasach, zaciągną winę takiego grzechu. Biada tym, którzy w niej będą wykorzysty­wać swe szaty dla ludzkiej korzyści. Biada tym, którzy zosta­wią braci na zgubę i będą zaniedbywać powierzone im zadanie wyrabiania ze Słowa chleba dla dusz zgłodniałych Boga. Bia­da. Pomiędzy tym, kto otwarcie będzie wypierać się Boga, i tym, kto będzie się Go wypierać swoimi dziełami, nie będę czynił różnicy. I zaprawdę powiadam wam z bólem najwyż­szego Założyciela, że w ostatniej godzinie trzy czwarte moje­go Kościoła zaprą się Mnie i będę musiał odciąć tę część od pnia jak gałęzie umarłe i zepsute przez nieczysty trąd.
 
Ale wy, którzy pozostaniecie we Mnie, słuchajcie obietnicy Chrystusa. Czekajcie na Mnie wiernie i z miłością, a Ja przyj­dę do was ze wszystkimi moimi darami. I z Darem nad dara­mi: ze Mną samym. Przyjdę wyzwolić i zatroszczyć się [o was]. Przybędę oświetlić ciemności, pokonać i rozproszyć je. Przyjdę, aby nauczyć ludzi kochać i wielbić Boga wiecznego, najwyższego Pana, Chrystusa świętego, Ojca, Syna, Ducha Świętego. Przyjdę, aby wam przynieść pokój nie z tego świata, wiecznego niszczyciela Pokoju, lecz Pokój Królestwa, które nie umiera.
 
Radujcie się, o, moi wierni słudzy. To mówią wam usta, które nie kłamią. Nie będziecie się już musieli obawiać żadne­go zła, gdyż położę kres czasowi zła, a przyspieszę ten kres z litości dla moich błogosławionych.
 
Radujcie się przede wszystkim wy, moi obecni umiłowani. Dla was jeszcze szybsze będzie przyjście Chrystusa i objęcie Jego chwały. Dla was już otwierają się bramy Miasta Bożego i wychodzi z nich wasz Zbawca, aby wam wyjść na spotkanie i dać prawdziwe Życie.
 
Jeszcze trochę i przyjdę do was. Jak do Łazarza, mojego przyjaciela, zawołam do was: „Wyjdźcie na zewnątrz!” — na zewnątrz tego ziemskiego życia, które jest grobem dla ducha uwięzionego w ciele. Na zewnątrz: do Życia i wolności Nieba.
 
Przyzywajcie Mnie waszą wierną miłością. Ona jest pło­mieniem, który topi kajdany ciała i daje duchowi wolność szybkiego przyjścia do Mnie. Wypowiadajcie najpiękniejszy okrzyk napisany przez człowieka: „Przyjdź, Panie Jezu”(Ap 22,17.20).