1. Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na bialaczke. BRh- to bardzo rzadka grupa krwi. Kontakt: Marzena Czyz 515 250 700. Bardzo pilne! 2. Prosimy o modlitwę za księdza Tomasza Jochemczyka, który jest poważnie chory.

Scenariusz rozbiorowy ale bez właściwej nadziei w odwiecznym Królu Królów... - część 2

   Zdecydowałem się dodać drugą część do poprzedniego artykułu. Atoli ona nie odnosi się już do Grzegorza Brauna, ale do pokrętnego działania Episkopatu w sprawie Intronizacji. A moje mocne słowo jest oparte na mocnym dowodzie...
   Mianowicie pan Jerzy na swoim blogu Pojednanie 2 w poście pt. ,, To nie będzie intronizacja " poinformował o zamieszczeniu artykułu o tym samym tytule z wypowiedzią biskupa Czaji, przewodniczącego Komisji KEP ds. Ruchów Intronizacyjnych na portalu Gościa Niedzielnego. Cały artykuł na: http://gosc.pl/doc/3111636.Biskupi-orzekli-To-nie-bedzie-intronizacja-ale
   Ja natomiast zanalizuję jego fragmenty.
   Jednak zanim przeprowadzę analizę, chciałbym zauważyć i poinformować,
że pomimo podjęcia decyzji w sprawie Intronizacji na spotkaniu w Gnieźnie i Poznaniu, decyzja ta nie została podjęta w Częstochowie, które to spotkanie miało miejsce w marcu czy kwietniu, już nie pamiętam. Tam mianowicie, biskupi, otrzymawszy propozycję Aktu Intronizacyjnego od pani Teresy Drapińskiej, wiceprezes Ruchu Intronizacji Jezusa Króla Polski, który to Akt był właściwą Intronizacją, odrzucili ów projekt.
   A teraz przejdźmy do analizy.

,, Jak wyjaśnia bp Czaja, biskupi uznali, że samo określenie „akt intronizacyjny” dobrze rozumiane w środowiskach intronizacyjnych, nie zawsze jest jednoznacznie interpretowane w społeczeństwie, także pośród wiernych. Stąd – nie naruszając w żaden sposób wypracowanego wcześniej tekstu, w którym również nie było słowa „intronizacyjny” czy „intronizacja” – nadano mu inny tytuł. Brzmi on: "Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana". " - czyli jubileuszowe ,, dyrdy-myrdy ''. To jest typowo soborowe (Sobór Watykański II) ,, wysoce teologiczne " uzasadnianie przez biskupów określonych kwestyji. Polacy dobrze wiedzą, co to jest koronacja, czyli Intronizacja, a nawet wiedzą to ci, którzy przecie, proszę sobie tylko przypomnieć, straszyli w Anno Domini 2006 owym słowem, jako naruszaniem ,, rozdziału Kościoła od państwa ". Jednak ten rozdział jest właśnie podziałem masońskim, a właściwym jest rozdzielenie władzy duchowej od świeckiej. Pan Stanisław Papież wczoraj na VII Kongresie dla Społecznego Panowania Chrystusa Króla w Lublinie zwrócił uwagę, iż jeden z biskupów chyba podczas słynnego i gorącego październikowego sympozjum w Częstochowie zadeklarował, iż nie może wraz z Episkopatem spełnić niektórych żądań grup intronizacyjnych, gdyż naruszyłyby one ,, konsensus państwa prawa ". Jeszcze uzupełniając, ,, Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana " nie odwołuje się już z samej nazwy do konkretnej rzeczywistości, bowiem nie zawiera w sobie tytułu ,, Króla Polski ". Jest to wyraz typowej soborowej mentalności, mówiącej o uznawaniu Bożej władzy i działania w świecie naszego Stwórcy, ale uznawaniu Go jedynie w sferze duchowej, która nic nie zmienia, bowiem nie jest związana konkretnymi aktami w jakikolwiek sposób ze sferą fizyczną, materialną. A przecie przeciwieństwem owej herezyji jest doskonałość odwzorowania Prawd Wiary Przenajświętszej w obiektach sztuki sakralnej i ludowej, jak i przebiegu Mszy Najświętszej w klasycznym rycie rzymskim i sprzętach liturgicznych Jej służących. Poza tym, skoro Polacy - co w części oczywiście jest prawdą, ale jak wiemy pół-prawda to po prostu kłamstwo - nie rozumieją słowa ,, Intronizacja ", zatem to biskupi winni zarządzić rekolekcje narodowe, które tę najważniejszą dla nas na dzisiejsze czasy kwestię rozjaśniłyby i przygotowały do przyjęcia owego Aktu w całej Jego pełni. Co wszak istotne, sam Pan Jezus w przekazach do Rozali Celakównej zalecił, by w drodze do przyjęcia Jego Królowania przeprowadzić (rzecz jasna w całym kraju) rekolekcje narodowe temu tematowi poświęcone.
,, wychodzi w pewien sposób do środowisk oazowych, wspólnot Odnowy w Duchu Świętym '' - ale wymyślili...
,, Ważne jest, by nie był to tylko gest zewnętrzny, ale żeby rzeczywiście wypływał z wnętrza i był odmawiany ze świadomością wagi aktu i treści w nim zawartych '' - i tu jest powtórzone oskarżenie, sformułowane wobec nas, uczestników październikowego sympozjum, jakobyśmy domagając się tytułu ,, Król Polski '' i chcąc przyjęcia Królowania Chrystusa na poziomie nie tylko duchowym, narodowym, ale i publicznym (państwowym) nie rozumieli, ,, że przecież samo dokonanie Intronizacji nie zmieni nagle wszystkiego ''. Drodzy Biskupi, musimy niestety odbić piłeczkę w nas zagraną pytaniem retorycznym - czyż to właśnie nie Wy, Wasze Ekscelencje, proponowaliście Akt Intronizacyjny nie poprzez Żywą Wiarę, ale poprzez ,, teologiczne uzasadnienia powszechnego panowania Chrystusa '' (Chrystus Król Wszechświata, więc Intronizacja niepotrzebna)?
,, jest zawarta już w pierwszym akapicie tekstu: „Stajemy przed Tobą, by uznać Twoje panowanie, poddać się Twemu prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały naród”. '' - skoro poświęcamy całą Ojczyznę, to gdzie w tym akcie uczestnictwo władz państwowych poprzez konkretną uchwałę, a najlepiej zapis konstytucyjny, którego Konstytucja całe państwo buduje? (Tutaj warto przypomnieć sobie, iż uchwałę intronizacyjną w 2006 przygotowali właśnie sami posłowie czyli osoby polityczne!) z niedawno zmarłym świętej pamięci posłem Prawa i Sprawiedliwości, Arturem Górskim (tak na marginesie - dla mnie był wielkim człowiekiem).
   Aliści dlaczego nazwałem na początku zachowanie się Episkopatu pokrętnym? Bo od nieco przełomowego (podkreślam jednak ,, nieco ") spotkania na Jasnej Górze w październiku w ustach biskupów brzmiała retoryka o pracy nad przygotowaniem Aktu Intronizacji, a nie zawierzenia, jednak, jak pokazuje ostatni wywiad z biskupem Czają, ,, I są prawicowi i są liberalni, i są lewicowi, w zależności jak wiatr powieje. '' (Esde)...
   Jak powiedział (jakkolwiek nie można zgodzić się z nim co do akceptowalności ,, intronizacji Serca ") znamienicie na Kongresie dla Społecznego Panowania Chrystusa Króla w Poznaniu (czerwiec, 2015) litewski ksiądz Edmund Naujokaitis z Fraternitas Sacerdolatis Sancti Pii X: ,, Nie bójmy się wreszcie powiedzieć tego słowa: Tak, my chcemy państwa katolickiego. '' Czyli takiego, jakiej to formy państwa istniały przez wspaniałe wieki funkcjonowania Christianitas - prawdziwie zjednoczonej Europy, albowiem opartej na Najwyższym i Odwiecznym Władcy, Jezusie Chrystusie Królu.

PS: Bardzo spodobało mi się wytrwałe dążenie do prawdy pana redaktora Jana Pospieszalskiego w jego programie ,, Warto rozmawiać ". Ergo zachęcam do obejrzenia sprawy księdza Jacka Międlara w studiu TVP: https://www.youtube.com/watch?v=gQQRmbQaNy8


Króluj nam Chryste!  Salve Maria!


Srebrny tekst: Emes: ,, Musisz obniżyć swój poziom inteligencji, jeśli chcesz sobie dobrze radzić w szkole państwowej. "