1. Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na bialaczke. BRh- to bardzo rzadka grupa krwi. Kontakt: Marzena Czyz 515 250 700. Bardzo pilne! 2. Prosimy o modlitwę za księdza Tomasza Jochemczyka, który jest poważnie chory.

SKANDAL: Z powodu płaszcza Chrystusa Króla nie mogłam uczestniczyć we Mszy św. Trydenckiej - Halina Łabądź i łucznik Izydor

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus !

Łuczniku Izydorze,
dzisiaj 11.07.br. chciałam uczestniczyć we Mszy Św. Trydenckiej  Bractwa Piusa X w Radości (dzielnica) przy ul. Garncarskiej. Na miejscu byłam dużo za wcześnie i kaplica była zamknięta. Zadzwoniłam z prośbą o otwarcie kaplicy, bo chciałam się pomodlić. Wyszedł do mnie młody ksiądz i powiedział, że jest zakaz od przełożonego uczestniczenia we Mszy Św.
w płaszczu rycerskim Chrystusa Króla. Ja powiedziałam, że płaszcza nie zdejmę. Za chwilę przyszedł sam przełożony-nominat ks. Łukasz Weber, żeby to potwierdzić. Ks. Weber nie znał polskiego i mówił po niemiecku, tłumaczem był młody ksiądz, który mi otworzył furtkę. Ja się zapytałam, jaka jest przyczyna, że nie mogę w płaszczu być na Mszy Św. Ks. przełożony Weber powiedział, że nie wierzy w prywatne objawienia Agnieszki dla ks. Natanka, że już były takie osoby w płaszczu rycerskim na Mszy Św., które siedziały w pierwszej ławce, całą Mszę Św. klęczały i na kolanach szły, żeby przyjąć Najświętszy Sakrament. To się ks. nie podobało, bo za bardzo zwracały na siebie uwagę. Ja odpowiedziałam, że o. Pio też zachęcał do klęczenia przez całą Mszę Św., a do Komunii Św. to wszyscy powinni iść na kolanach za to, co Pan Jezus wycierpiał podczas ukrzyżowania i żeby oddać hołd Bogu i jako dziękczynienie za dar Eucharystii ks. nie powinien tego krytykować.
   Powiedziałam też, że od dwóch lat chodzę w płaszczu, byłam w wielu kościołach, byłam nawet w kurii biskupiej i żaden ks. nie miał zastrzeżenia do płaszcza i nigdy z tego powodu nie byłam wypraszana z Kościoła. Nawet w Ostrołęce, gdzie zawsze czytany jest po Mszy Św. list krytykujący ks. Natanka i rycerzy, jesteśmy przez księży należycie traktowani i choć straszą nas, że nie będą nam udzielać Komunii Św., zawsze Eucharystię otrzymujemy.
Ks. Weber odpowiedział, że mogę uczestniczyć we Mszy Św. jak zdejmę płaszcz. Ja odpowiedziałam, że płaszcza nie zdejmę, gdyż przez ten gest zdradziłabym Chrystusa, Prosiłam, żeby mi pozwolił uczestniczyć chociaż dzisiaj we Mszy Św., bo przyjechałam z daleka, że będę siedziała w kruchcie. Ks. odpowiedział nie, ja na to, że kościół nie jest jego własnością i każdy może wejść, powiedziałam, że nie wyjdę chyba, że wezwie policję. Zapytałam się też, czy ks. wpuszcza kobiety w spodniach do kaplicy, czy też tak walczy jak z płaszczem Chrystusa. Odpowiedział, że kobiety w spodniach wpuszcza, gdyż to oznacza, że się nawracają i nie będzie ich zniechęcał przez krytykę, że same z czasem będą zakładać spódnice (parafraza).
Niestety musiałam ustąpić, bo ks.zagroził, że nie będzie odprawiał Mszy Św. jak wejdę w płaszczu do kaplicy.
Odpowiedziałam, że to wszystko opiszę w internecie. Także nawet nie mogłam pozdrowić Pana Jezusa.
Długo ta dyskusja trwała, nie wszystko pamiętam. Odchodząc, powiedziałam ,, Z Panem Bogiem " i księża też mi tak odpowiedzieli.
Także Msze Św. u Bractwa Piusa X , są nie dla mnie. Bardzo mi smutno z tego powodu. W Radości poszłam do kościoła parafialnego i wzięłam udział we Mszy Św. posoborowej. Ksiądz, który szedł spowiadać, powiedział, że podoba mu się płaszcz. Sprawił mi tym trochę radości, ale i tak mam cały czas smutek w sercu i nie wiem, co się dzieje z Tradycją czy i tu też szatan powoli wchodzi?

odpowiedź łucznika Izydora:
   Na wieki wieków! Amen.
   Pięknie Pani mu powiedziała! Nawet ja bym tak nie umiał.
   To jest bardzo ciekawe, co mi Pani mówi. Czyżby Bractwo chciało ,, zjednoczyć się " się za bardzo, w znaczeniu pójścia na ustępstwa? Ksiądz Natanek i rycerze są traktowani jak sekta w Kościele, której działalność i o której wspominanie jest sporym problemem dla hierarchów kościelnych. Stąd może oficjalny zakaz (zdumiewające) od przełożonego, celem ,, zjednoczenia się " z Kościołem Katolickim. Oj, muszę się wreszcie zebrać, by Pan Bóg wykorzystał mnie wreszcie jako swe marne narzędzie w utworzeniu dla Was legitymacji, czyli tego artykułu (addenda red.: udowadniającego pełną legalność organizacji o nazwie ,, rycerstwo Chrystusa Króla "). Gdy tylko będę miał czas, to go napiszę. Powoli się do tego przymierzam, widzę jednak, że muszę przyspieszyć.
   Pięknie Pan Bóg Panią pocieszył przez soborowego (sic!) księdza. A nadtradycjonaliści są tak zachwyceni Bractwem, a ,, posoborowia " nienawidzą. Ot Ci strzał w ich pychę!
   Bractwo tyle uczyniło dla podtrzymania Tradycji Kościoła, ale ciągle boryka się z traktowaniem Tradycji Kościoła nie jako jednego z najważniejszych darów od Pana Boga Trójjedynego Prawdziwego, ale jako własnego, bowiem i częściowo na sposób ludzki (niekoniecznie zawsze zgodnie z Wolą Bożą - tak, mówię otwarcie, niekoniecznie, bowiem jest kilka kwestii, które wcale nie są zgodne z Objawieniem Bożym, gdyż są na przykład nadinterpretowane itp., o czym mówią potępiani przez rozmaitych, bardziej współczesnych ,, uczonych w Piśmie ", mistycy) przekazywanego, bożka. Stąd totalnie krytykują Jana Pawła II, Novus Ordo Missae (część nawet nie uznaje jej ważności) czy Tajemnic Światła Różańca Świętego, które były jedynie propozycją papieża, którą po prostu przyjął Episkopat. Natomiast sami ,, Agnus Dei " (czyli ,, Baranku Boży ", gdzie ten jedynie symbol Chrystusa, a nie bezpośrednie odniesienie się do Niego, w tak istotnym momencie, jako Zbawiciela - Boga-Człowieka, nie zwierzęcia) kontynuują, ,, ani o jotę nie odstępując od Tradycji ", nawet, jeżeli jest ona tu podana w zbyt intelektualistycznym rozumieniu, co prowadzi w ostatecznym rozrachunku do pomylenia pozycji Boga-Człowieka a człowieka wśród hierarchów, kapłanów i ludu przystępującego do przyjęcia Ciała Pańskiego. Odrzucanie natomiast Objawień z góry i wszystkich ruchów charyzmatycznych już w całym ruchu nadtradycjonalistycznym, w którego skład po części wchodzi i Bractwo, jest postawą pyszną i odpychającą ludzi od Najświętszej Ofiary w tradycyjnym rycie rzymskim, jak i katolickiej wykładni życia, ukazanej również między innymi w godnym ubiorze, co widocznie dziwnie i samo Bractwo sobie interpretuje. Brak otwarcia się na pełnię łask wynikającą z przyjęcia całkowitego Woli Bożej (nie chodzi o modernizowanie Tradycji ani ,, ducha czasu ", tylko o brak wrażliwości społecznej i pogłębionej refleksji) doprowadza do pewnego nienawistnego jadu, na który zwracają uwagę z kolei w dużej części zmodernizowani charyzmatycy i który wcale nie pomaga w poprowadzeniu ich według nieomylnych, pewnych Bożych i katolickich wskazówek życia, gdyż piusowcy (i kapłani i wierni) nie posiadają właśnie tego zrozumienia sytuacji społecznej, nie ze względu na błędne podstawy tomistyczne i inne, gdyż one raczej przecie nie mogą się mylić, są rzeczą jakże cenną i potrzebną Kościołowi Świętemu, lecz ze względu na brak dobrej woli i silnej woli, która trzyma się i tego co Święte i przechowywane w skarbcu Świętego Apostolskiego Kościoła Rzymsko-Katolickiego, jak i wychodzi na przeciw samarytanom i błądzącym.
   Pan Bóg nie lubi pychy. Pan Bóg lubi pokorę i ciche serce, sprawiedliwe i miłosierne zarazem, a nie pojedynczo. Czy Bractwo chce to zaprzepaścić? Czy samo zaczęło się bać opinii tego świata? Czy Matka Boża naprawdę musi czekać dłużej na zapowiedziane przez nie zwycięstwo Bractwa, ukazane w ,, Ostrzeżeniu zza światów " (addenda redakcji: można przeczytać w internecie - są to rozmowy egzorcystów z diabłami, Matką Bożą i innymi) w słowach o ostatecznym zwycięstwu Ecône (główne seminarium FSSPX)? Choć sami jesteśmy grzeszni i wiele zawdzięczamy Bractwu, jednakowoż musimy życzyć mu jedności wpierw nie z błędnymi opiniami czy interpretacjami ludzkimi, aliści jedności z Duchem Świętym.