1. Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na bialaczke. BRh- to bardzo rzadka grupa krwi. Kontakt: Marzena Czyz 515 250 700. Bardzo pilne! 2. Prosimy o modlitwę za księdza Tomasza Jochemczyka, który jest poważnie chory.

HIT: Jak to jest z korzystaniem z mediów? - łucznik Izydor

   Długo zapowiadany artykuł, po nawale i sztormie prac i wydarzeń, wreszcie wychodzi na światło dzienne. Nareszcie możemy się z Państwem podzielić refleksjami i informacjami w temacie, którym ciągle żyjemy. Nikt nie jest w stanie na co dzień nie napotkać problemów i dylematów w kwestiach, z którymi na okrągło, w błyskawicznie zmieniającym się na naszych oczach świecie, musimy się mierzyć. Jak wyglądają statystyki i jakie są powody, ale i rozwiązania problemów związanych z wykorzystywaniem przez nas technologii komunikacyjnych?
   W artykule m.in. również o koncepcji TVP; ocenie słuszności działań TV Trwam i jej sytuacji; o niszczonym, sarmackim dziedzictwie Polaków; o tym, dlaczego oglądamy telewizję; dlaczego młodzież tak chętnie korzysta z wynalazków komunikacyjnych i prosty, jasny PORADNIK do życia, do tego wszystkiego na co dzień. Miłej lektury!

Statystyki korzystania z określonych rodzajów mediów - CBM Indicator

   Zacznijmy od statystyk. Statystyczni Polacy, mieszkający w Polsce:
+ 80% prawie codziennie lub codziennie ogląda telewizję
+ radia 44%
+ prasy 6%
+ internetu 48%

Źródło: wirtualnemedia.pl

Ocena stanu moralnego i technicznego mediów w Polsce i w zakresie uniwersalnym

   Chociaż mówi się, że telewizja traci oglądalność na rzecz internetu, a na dodatek rozwijają się telewizje internetowe, takie jak chociażby Netflix, Showmax czy Niezależna Telewizja (nie oznacza to automatycznie mojej pozytywnej ani negatywnej oceny względem wymienionych stacji - podałem tylko przykłady w ramach ogólnej alternatywy dla telewizji w wielkim pudełku, straszącym i terroryzującym całe mieszkanie, jego domowników i gości), Polacy dalej, niestety, chcą ogłupiać się obrazem z kolorowego pudełka. A dlaczego ogłupia? Dlatego, że nie ma już żadnej stacji telewizyjnej, która jest czysto katolicką, nie mówiąc już o czysto polskiej. Jak to? A Telewizja Trwam? Niestety, również. W połowie 2009, po pewnej konferencji zdominowanego przez biskupów, jak to podaje Wikipedia: ,, pochodzenia żydowskiego " przy każdej niemal biografii wśród polskich hierarchów, Episkopatu, media księdza Tadeusza zostały zmuszone do tego, aby zmienić swój niezależny kurs. Później zaś mogliśmy ujrzeć na ekranie rabina, następnie można było się dowiedzieć nawet z przekazów Pana Jezusa za pośrednictwem mistyczki Mieczysławy Kordas, że ,, Radio Maryja " (a więc de facto, wszystkie media zgromadzone wokół tego pierwszego projektu mediów księdza Tadeusza Rydzyka) niestety, ale współpracuje już z masonami. Potwierdzenie Orędzia znajduje odzwierciedlenie w niedawnych przemowach przedstawiciela Ministerstwa Zdrowia w TV Trwam, który radził, jak to dobrze jest szczepić dzieci i jak to szczepionki bezpiecznymi są. Oczywiście, nie był to zwykły przedstawiciel MZ - był to mason, którego nazwiska niestety nie pamiętam, proszę mi wybaczyć. Niemniej ciekawym jest fakt, że jak donosi moje źródło z Ameryki, żydzi ani w USA ani w Polsce nie przychodzą po żadne szczepionki dla swoich dzieci. Owszem, niedawno proszczepionkową mitologię rozwiała na antenie pani Justyna Socha. Pytanie jednak, czy dialogujące, a nawet ,, dialogizujące " tendencje polskich duchownych, pomimo oburzenia samego księdza dyrektora na antenie TV Trwam, gdy dowiedział się o tych wszystkich przypadkach z przemysłu szczepiennego, nie spowodują jakiejś ugody z PiS-em, kolaborującym z Izraelem ( http://isidorium.blogspot.com/2016/05/pakty-z-diabem-jak-widac-na-fali.html i http://isidorium.blogspot.com/2017/04/andrzej-duda-z-radoscia-wita-propozycje.html ), który woli zostawić na naszej ziemi tylko ,, dobre, posłuszne bydło ", gdy przyjdzie mu rządzić. Dla nich jesteśmy jedynie gojami. Nie dla wszystkich rzecz jasna, dlaczego jednak żydzi nie protestują tak głośno przeciw działaniom swych żądnych krwi braci?
Właściciel Polsatu, Zygmunt Solorz układa się z kolei z postkomunistycznymi służbami, aby utrzymać się na powierzchni. Stąd Polacy często, wybierając między TVN-em a TVP, zwracają swe oczy w kierunku Polsatu. Poza tym puszczanie rozseksualizowanego ,, Tańca z Gwiazdami " - przepraszam, rzecz jasna, na dodatek po angielsku nazwa programu - ,, Dancing with The Stars " - w piątek woła o pomstę do Nieba i dyskwalifikuje dla mnie tę stację.
Ktoś powie - TVP. Jest obiektywna i rzetelna. Dla kogoś, kto uważa, że Prawo i Sprawiedliwość rzeczywiście dba o pobudzanie energii Narodu, a nie czeka, jakie będą nastroje w społeczeństwie polskim, rzeczywiście może być obiektywna. Problem jednak jest nawet nie tyle w atakowaniu, z góry już nam znanych jako rzeczywiście zdradzieckie, partii PO, Nowoczesnej, SLD, PSL itd., bo w przypadku zdrajców mają prawo walczyć po swojemu, co jest z pożytkiem dla dobra ogółu, ale prezentowanie bezkrytycznie władzy PiS-u jest po prostu udowodnieniem powszechnego faktu, że jak następuje zmiana władzy, to następuje i zmiana polityki stacji ,, publicznej ", a właściwie prorządowej, która zatem, dopóki nie stanie się komercyjną, jak widać, obiektywną być nie może, nawet gdyby przyszło rządzić Grzegorzowi Braunowi, bo zawsze byłyby, nawet po prostu nieświadomie, tendencje w kierunku prezentowanym przez nasze ugrupowanie. Dlatego jedynym rozwiązaniem albo oficjalne uznanie telewizji publicznej jako niepublicznej właśnie, ale prorządowej albo przekształcenie jej na stację prywatną. Z uplecionego, przez ludzi o niestety socjalistycznej mentalności, pojęcia ,, misji mediów publicznych/w mediach publicznych " nabijał się chociażby Mariusz Max Kolonko czy Grzegorz Braun. I chociaż uważam, że Max Kolonko zanadto śmiał się w swym programie z samej idei ,, misji mediów publicznych ", a poglądy pana Grzegorza w sprawie znam tylko ze stwierdzenia, iż trzeba ,, zaorać media publiczne "', gdy to startował w konkursie na prezesa TVP, jednakowoż rację ma Mariusz Kolonko, że telewizję należy sprywatyzować, bo tylko wtedy będzie dbała o widzów, gdy każdy czyn i pomysł redaktorów z ulicy Woronicza będzie czujnie odbierany przez reakcje społeczeństwa, jak i rozliczany przed Bogiem nie z tego, ile miałeś pieniędzy i kogo z rodziny zatrudniłeś, ale czy nie robiłeś słabych produkcji i nie przekazywałeś słabo zbadanych i uargumentowanych informacji z własnego lenistwa i w celu podlizania się rządzącym, aby otrzymać pozwolenie na robienie reportaży czy relacji ze szczytów, na przykład, w parlamencie Unii Jewropejskiej.
Nasz redaktor, Norbert Polak, na spotkaniu,
na którym miał wielką przyjemność
spotkać się z panem Grzegorzem Braunem.
Puszczanie natomiast niegodziwych (bo nie tylko niskich, ale po prostu kpiących z godności człowieka i zdrowego rozsądku) programów w TVP i nie tylko, w których dodającym atrakcyjności filmu czy rozrywki, nawet kabaretowej (której to poziom i tak jest słaby), ma być przeklinanie, seks, seks i zboczone żarty, jest działalnością demoralizującą Naród Polski, którego zatem dziedzictwo wzniosłego, sarmackiego - szlachetnego ducha jest niszczone, co bezpośrednio doświadczamy już od XVIII wieku. ,, Polska albo będzie trzeźwa albo wcale jej nie będzie. " - powiedział Błogosławiony ksiądz Bronisław Markiewicz, apostoł trzeźwości, a przecie trzeźwość wyraża się nie tylko w odstąpieniu od alkoholu, ale i w uśmierzeniu rozszalałych zmysłów, które mogą skalać naszą duszę i nawet do chorób fizycznych doprowadzić, o czym się już nie mówi, przykładowo, w przypadku homoseksualizmu czy tzw. ,, aborcji ".
   Kolejne pytanie, jakie sobie już my, widzowie postawić musimy, pobrzmiewa następująco:
,, Dlaczego ja oglądam telewizję? " Większość bowiem osób ogląda telewizję tylko dlatego, że:
- świeci się i błyszczy
- jest kolorowa
- ukazuje rzeczy zmysłowe: seksualne, cielesne, emocjonalne
- przekazuje wydarzenia natychmiast: wydaje nam się, że jesteśmy ,, na czasie ", pośród aktualności, jesteśmy dobrze poinformowani
- wyobrażamy sobie, że rozmawiamy z drugim człowiekiem, który jest po drugiej stronie, jak i odbieramy i czujemy jego przekaz emocjonalny
- skoro i u innych telewizor jest, to wydaje się nam, że uczestniczymy w życiu społecznym wraz z innymi.
Jak widać, wszystkie powyższe punkty opierają się na zmysłowości, emocjach i rytualności - jakbyśmy uczestniczyli w jakimś tajemnym rytuale, nieco dla wybranych, a zarazem zachowywali jedność duchową z innymi członkami zgromadzenia.

   Jak sprawa wygląda natomiast u młodzieży?

   Tu należy odnieść się nie tylko do telewizora, ale nawet bardziej do komputerów, palmtopów,
laptopów, tabletów, a już zwłaszcza telefonów. Łączącym ich członem jest najbardziej internet. Pytaniem, dlaczego aż tak bardzo młodzi zaangażowani są w wirtualne życie? Bo:
- jest kolorowe, błyszczy się i można poklikać i ,, jest fajnie, bo jak ja klikam, to się rusza, a nawet dźwięk idzie "
- uciekam od problemów w rodzinie, w szkole, z przyjaciółmi i znajomymi, gdzie wszędzie na mnie tylko krzyczą albo się ze mnie śmieją, a tak, to chociaż mogę pokazać, że jestem ,, fajny ", bo bardziej nowoczesny i robię to, co wszyscy, czyli oglądam filmiki - choć częściowo się rozluźnię i będę bliżej nich
- uciekam w samotność, bo nie chcę, żeby ludzie byli dla mnie niemili, ale chcę poszukać czegoś, co będzie miłe i da mi częściowo takie relacje, jak w rodzinie lub docenią mnie inni, a taka platforma powstaje, gdy coś napiszę, bo zaistnieję i ktoś mnie pochwali i przyzna mi rację, więc będę bardziej szanowany przez szeroką grupę znajomych i nawet nieznajomych, co jest z kolei fascynujące, gdyż tajemnicze, gdy się nie znamy
- w internecie, na łączach, w wirtualnej rzeczywistości wszystko mam, a tu na co dzień tak ciężko wszystko zdobyć
- mogę być kimś innym, kimś lepszym, anonimowym, mogę zmienić się w bohatera, na przykład w grze komputerowej
- mogę się wyżyć albo w czymś przyjemnym i fantastycznym albo powiedzieć anonimowo o czymś, co mnie wkurza w ludziach i w rzeczach na co dzień.

Środki pomagające żyć pełnią życia, jak i odpowiednio wykorzystywać urządzenia i narzędzia komunikacyjne, a więc, jak to się popularnie mówi - ,, PORADNIK "

   Nasze życie musi być świadome lub potrzeba nam również dobrowolnie poddawać się pod moc działania Bożego. Świadome, ponieważ wtedy możemy wszystko przeżywać ,, na maxa " - wtedy właśnie potrafimy się czymś zachwycić w pełni, nie dlatego, że to akurat jest błyskotliwe, ciekawe i chwilowe, bo daje mi chwilową rozrywkę, wyżycie się, a więc przychodzi i luz, ale dlatego, żeby to, czemu się oddaję, robię co lubię, było nie tymczasowe, ulotne, a więc byle jakie, do wykorzystania natychmiast, bo teraz trzeba, bo mam taką ,, zajawkę " i inni ode mnie tego chcą, aliści właśnie dlatego, żebym mógł się tym cieszyć dłużej i podzielić się z innymi. Aby mnie szanowali nie tylko rówieśnicy, atoli i rodzice, a i inni doceniali.
Najlepiej zatem zacząć i codziennie zaczynać od Pana Jezusa - Tego, Który Jest Królem, Który Jest Wszechmocny, Który we wszystkim może Ci pomóc. Pamiętaj, że to On to wszystko stworzył i On nad wszystkim panuje i wszystko jest w stanie Ci dać. Pytanie, czy Mu zaufasz?
Z kolei Rodzice: przestańcie dręczyć swoje dzieci i nie wyżywajcie się na nich za to, że jest źle w Polsce, że nie macie jak zarobić na swoją rodzinę, że szef zły, że za dużo tego i tamtego. Nie spędzajcie czasu przed telewizorem, żeby się rozluźnić. Odłóżcie rzeczy, które nie są potrzebne. Zacznijcie rozmawiać ze swoimi dziećmi. Mężowie zaś niech zaczną rozmawiać ze swoimi żonami. Żony niech czynią i robią miłe rzeczy, niespodzianki swym mężom i dbają o to, aby zawsze mieli co zjeść, gdy przychodzą do domu. Niech dorośli przestaną wreszcie narzekać na młodzież i dzieci, a sami sprawią, że będą one nie aspołeczne i źle się będą zachowywały, ale utwórzcie im takie warunki, żeby mogły się nie bać do Was podchodzić, widzieć, że nie macie czasu. Poświęćcie im czas, pobawcie się z nimi, porozmawiajcie, przejdźcie się razem do parku i nawet powiem po prostu - uśmiechajcie się do siebie. Cieszmy się wszyscy życiem, niebem i Panem Bogiem.
   Pamiętajmy, ażeby Jezus i Matka Boża byli w naszym życiu i w naszych rodzinach na pierwszym miejscu. Wtedy, jak mówi przysłowie, ,, Jak Bóg na pierwszym miejscu, to wszystko na właściwym miejscu. " Zacznijmy się modlić w rodzinach! Nie mówmy sobie, żeby każdy we własnym zakresie pacierz odmówił, bo co z tego, jak później, za kilka lat, nie będzie tego robił, bo tamto z przymusu wynikało. Gromadźmy się przy Różańcu Świętym! Niech Matka Boża weźmie nasze kłótnie, żale, kłopoty, troski i smutki i nas prawdziwie zjednoczy w Miłości Swego Macierzyńskiego Serca i w Miłości Swego Syna, do Prawdy, do której nas doprowadzi!
   Przestańmy wreszcie narzekać, że nic się nie da zrobić. Zróbmy te rzeczy, które tak bardzo
wsiąkają nas wirtualnie, w realu! Lubisz grać w rycerzy, co mają piękne zbroje, czy bohaterowie mają różne moce? To poproś innych, a inni niech będą otwarci na pomysłowość, aby samemu zacząć robić takie zabawy, a później prawdziwe turnieje rycerskie - zabawy dla ludzi w różnych grupach wiekowych. Cierpisz na osamotnienie, nikt Cię nie chce, wyśmiewając się z Ciebie? Najpierw się pomódl, wyżal Jezusowi i Jego Najświętszej Matce, a następnie wykorzystaj jakiś dobry pomysł, aby spotkać się z innymi przy tworzeniu czegoś pięknego - możesz zacząć nawet i od internetu właśnie, pisz o tym, co jest Twoją pasją i co innym pomoże, ale nie zdemoralizuje czy nie zgorszy, lecz ucieszy i doceni Cię. Twórz czaty, uczestnicz w dyskusjach w komentarzach, spotkaj się z kimś, kto ma podobne zainteresowania. Znajdźcie miejsce, gdzie będziecie mogli własną strefę utworzyć z różnymi atrakcjami, gdzie będziecie mogli razem się spotykać, ażeby stała się ona taką oazą spokoju. Pamiętaj jednak, żeby zaprosić do tego i swych aniołów stróżów - oni we wszystkim Wam pomogą.
   Chodź codziennie (jeśli oczywiście jesteś w stanie) na Najświętszą Ofiarę w klasycznym rycie rzymskim, tradycyjną, po łacinie czy po polsku (choć ta lepsza, ale rzadsza) - przeżyj coś naprawdę ,, ekstra ", jakby nie z tego wieku, wgłębiaj się w modlitwę sam, a czasem także z innymi w grupach, choćby i charyzmatycznych, jeśli są przez naprawdę Bożych kapłanów prowadzone, jak na przykład księdza Piotra Glasa czy księdza Sławomira Kostrzewę. Posłuchaj w internecie bardzo komunikatywnych kapłanów, jak ksiądz Dawid Pietras czy ksiądz Roman Kneblewski i zachwyć się także wielkim duchem, sarmacką ideą tego ostatniego, podnoszącego Polskę z kolan.
   Piszmy wiersze, przeżywajmy głęboko to, co nas otacza.
   Nie bójmy się mówić prawdę drugiemu człowiekowi - bądźmy szczerzy i mocni prawdą, a nie mocni fałszem, obłudą i zakłamaniem. Nie bójmy się podjąć wyzwania, stanąć w blasku prawdy, zmienić się, zacząć robić coś, co przyczyni się do Zbawienia i szczęścia każdego.
   Jeśli nie umiemy wytrzymać bez informacji w ,, necie ", bez newsów, kupmy dobrą i ciekawą prasę - na przykład ,, Polonia Christiana " i nie ważne, że jest droga, bo jest ciekawa, kolorowa, świetną, przyjemną okładkę ma, mówi mocno, a zarazem bardzo kulturalnie.
   Przestańmy się wreszcie nienawidzić, przestańmy zazdrościć jeden drugiemu, nie obwiniajmy wreszcie wszystkich i wszystkiego za wszystkich i za wszystko. Sami dawajmy dobry przykład. Sami bądźmy mili, uprzejmi, budujmy coś pożytecznego i przynoszącego wesele. Aliści i nie bójmy się wprost walczyć z szatanem, tym, który chce wszystko zniszczyć, który chce odebrać nam radość życia i uczynić nas niewolnikami jakichś rzeczy, a przez to i jego wspólnikami w tym ohydnym gangu grzechowym i w piekle na wieki.
   Nie bójmy się podejść do Chrystusa! Bóg jest Miłością! Bóg nie chce odebrać Ci wolności. Bóg nie jest zły, choć karał w Starym Testamencie, bo On jest Dobrym Ojcem, bo On kocha swoje dzieci i chroni tych, którzy są Mu wierni, lecz ramiona Swe ma otwarte dla każdego!
   Zróbmy wreszcie coś wielkiego, a nie ciągle klikajmy na Facebooku. Nie patrzmy na to, czy nam ktoś odpowiedział na FB na komórce, czy nie, ale czyńmy to, co pozwoli nam dobrze wykorzystać czas. Nie bądźmy nudziarzami, którym wszystko się nie podoba, którzy nie chcą szczerze i głęboko porozmawiać z drugim człowiekiem, ale spotkajmy się wreszcie i powiedzmy sobie: ,, Kocham Cię Bracie, Kocham Cię siostro i dlatego się o Ciebie troszczę, dlatego nie mogę pozwolić, abyś się tak zatracał... Ja Ci pomogę, ja poświęcę dla Ciebie czas, nie martw się, jestem przy Tobie. " Bądźmy między sobą przyjaciółmi. Przestańmy wreszcie czekać, aż to ktoś do nas podejdzie i będzie błagał na kolanach o wybaczenie. Nie unośmy się pychą, która każe nam być ludźmi nierealnymi, ale bądźmy mocniejsi, weselsi, wytrwalsi.
   Pytam się Was: Czy to jest takie trudne? Czy będziemy w tym razem? Czy pomożemy sobie wszyscy? TAK!
 
   Przestańmy wreszcie jeden drugiemu nie ufać. Przestańmy się wreszcie bać, że publicznie nas zlinczują, wyśmieją, że większość myśli inaczej. To my jesteśmy przez Boga posłani na świat, aby kształtować, aby zmieniać rzeczywistość, zmieniać świat, zmieniać innych. Atoli od samych siebie zacznijmy. Zapragnijmy być doskonali, zapragnijmy być tak wspaniałym jak jest nasz Tata w Niebie. On tylko pragnie, byśmy ten Płomień Jego Ojcowskiej Miłości i Płomień Miłości Maryi zapalili w sobie, byśmy podjęli się tak wielkiego, wspaniałego dzieła, Które Oni z Góry nam przeznaczyli. ,, Nie lękajcie się! Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi " - nasz ukochany ojciec, Święty Jan Paweł II. Czy już wszyscy zapomnieliśmy jego słowa? Czy już nas Polaków naprawdę nie stać na wielkość, na bycie wielkim, dumnym Narodem?
   Kochani! Wiem, że tekst wydaje się być nazbyt emocjonalny, wiem, że może nie wszystko każdemu pasuje, ale nie o to chodzi. Zapragnijmy wreszcie być naprawdę kochani i kochać innych! Zapragnijmy wreszcie Tego, Który jest samą Świętością i samą Miłością i tę Miłość prawdziwą pokażmy całemu światu, aby świat ozdrowiał i był szczęśliwy prawdziwym Szczęściem na Ziemi i w Wieczności!

Pozdrawiamy serdecznie z całą Redakcją Isidorium! Salve Maria! Niech Bóg będzie uwielbiony!