Open top menu

Ogłoszenia:

0. Zachęcamy do nadsyłania artykułów!


   Nie obawiaj się, Drogi Czytelniku, choć na początku to, co chcę Ci przekazać, będzie duże i wysokie, to później już prostym językiem operował będę.
   Naświetlmy sobie kilka procesów, które, ku naszemu zdziwieniu, atoli i przerażeniu, składają się na jedną, następującą po sobie, a więc i logiczną całość. Cóż się z nami dzieje?
   Wszystkie herezje, począwszy od XVI-wiecznego renesansu, nakierunkowującego nas na humanizm, a więc stawianie człowieka w centrum Wszechświata, przez heretyckie tezy Lutra i jego następców, oświeceniowe zamroczenie usystematyzowaną selekcją defragmentacyjną rozumu, w wyniku jego racjonalizacji czy racjonalności, jakby to powiedzieli orędownicy tegoż ,, ociemnienia ", nie uwzględniającego integralnego procesu rozwoju istoty ludzkiej, przez romantyczne schaotyzowanie, XX-wieczne socjalizowanie każdego i wszystkiego, kogo i czego się da, aż po modernizowanie i relatywizowanie porządku naturalnego, wprowadziły w nasze życie jedynie pusty obraz kokosowych palm, wyprodukowanych sztucznie w Chinach przez brytyjskie laboratoria na rosyjskim bezludziu...

   I chociaż winienem się odnieść nie tylko do czasów z ponad V wieków wstecz, ale do początku ,, Wielkiego Buntu " i uwzględnić ludzkie systematyzowanie każdej, funkcjonującej w życiu publicznym i indywidualnym, życiowym Prawdy objawionej w Osobie Stwórcy i wspaniałomyślnym dziele Jego stworzenia, pozwolą Państwo, że historię skrócę, bowiem, wbrew tym wysokim szczudłom, ustawionym u wejścia do wystawy mej myśli, refleksje me tylko pokazać mają każdemu Czytelnikowi, który wchodzi właśnie przez mobilne i drewniane zarazem drzwi wyobraźni, aliści kilka zjawisk, kilka rzeczy, które dręczą nasze biedne, udręczone dusze.
   Syntetyzując wyżej wymienione prądy, doprowadziły one do nie uwolnienia, lecz zniszczenia człowieka. Czyż bowiem pomimo głoszonej dzisiaj wolności od religii, wolności seksualnej, wolności od biedy, niesprawiedliwości społecznej, wykorzystywania terenów zielonych i zwierząt przez korporacje człowiek jest szczęśliwy? Czy możemy coraz bardziej jesteśmy pogubieni w tych zwariowanych czasach? Czy może coraz większy niepokój ogarnia umysł? Czy wszystkie nasze plany i wygodne, luźne i ,, elektryzujące " życie dochodzi do wypełnienia snów? Czy bowiem czujemy się spełnieni? Zastanówmy się wspólnie, czy przyjęcie tego, co proponuje świat i korzystanie ze wspólnych radości z innymi ludźmi spowodowało, że jesteśmy zadowoleni z życia?
   To, że przyjęcie rewolucji i wartości świata nie dało nam szczęścia, jak i spokoju i pewności na przyszłość, nie muszę udowadniać.
   Skąd się to jednak wzięło? Najpierw człowiekowi odebrano duchową moc, którą posiadał. Moc, którą potajemnie wyczuwaliśmy, która pozwalała nam na uczestniczenie w czymś nieziemskim, w rytuałach, w czymś, co było dla nas, jakby dla osób i społeczności ,, wybranych ". Odebrano nam bowiem kontakt z Bogiem. Odebrano nam tę wielką radość i przyjemność, którą odczuwaliśmy z kontaktu z mocami Jego Miłości.
   Potem, jak człowiek stał się już wystarczająco poniżony i godność została mu odebrana, zapragnął wyzwolić się z tej ,, niewoli " i nieszczęść, jakie w jego przekonaniu narzuciło mu i któremu prawo do szczęścia odebrało, społeczeństwo - inni ludzie. Ludzie, którzy stali na straży niezmiennego porządku, na przykład rodzinnego. Rodziny, którą młody człowiek tworzył, wchodząc w związek małżeński. Rodziny, która wychowywała kapłanów Bożych. Aby szukać ,, wyzwolenia ", większych, duchowych wrażeń, które gdzieś w jego głębi zostały człowiekowi odebrane, począł on szukać ekstremalnych doświadczeń miłości w tajemnicy wykształtowanej na skutek utworzenia zasad, których nie należy przekraczać. Ta tajemnica, którą była zakazana miłość, stała się potęgą tajemną, a więc rytualną, a więc dającą człowiekowi coś więcej, niż zwykłe ramy - tak przynajmniej twierdzi do dzisiaj w swym mniemaniu. Uważał, że łamiąc zasady obowiązujące, ponoć sztywne, osiągnie coś zakazanego, a więc potężnego, a więc pozwalającego mu na kontakt z nadprzyrodzoną stroną życia. Niestety, nie zauważył on, że takie postępowanie prowadzi tak naprawdę do jej utraty, bowiem nie można osiągnąć wysokiej mocy, niebios poprzez wytrącenie się z orbity ustalonego, jednak naturalnego porządku, jakim była choćby właśnie rodzina. Nie można osiągnąć tej niezgłębionej mocy i miłości, wpadając w zniewolenie grzechu.
   Potem, nie mając oparcia w nadprzyrodzonej godności dziecka Bożego, jaką człowiek posiadał, a
ciągle traci przez swą nieszczęśliwą nierozwagę i zwodzeniem odwiecznego wroga ludzkiej postaci, jakim jest szatan, nie mając również pewnego oparcia w naturalnym środowisku pierwotnym, jakim jest rodzina, człowiek popadł w różnorakie uzależnienia. Chciał się wyzwolić od swoich problemów, zażywając chociażby narkotyków czy doznań seksualnych w różnorakich drogach zboczenia, bo poza uświęconą i fascynującą drogą małżeństwa - drogą, którą podąża się wraz z samym Chrystusem w tym sakramencie. Ludzie zaczęli się ciąć, nosić tatuaże, jako wykazanie swej mocy na zewnątrz, jednak takowej przez niego wcale wszak nie zdobywając. Poszedł również i w wyżywanie się za swe problemy i nieuporządkowany model życia, często nawet nie z jego winy funkcjonujący. I tak, mając dość ciągłego poszukiwania doświadczenia miłości za wszelką cenę, zwraca się dzisiaj w stronę ekumenizmu. Mówi, zasłaniając swe oczy opaską:
- Ta cała walka nie ma już sensu. Wszelkie starania w życiu są za ciężkie - i tak wszyscy już mnie opuścili, nikt nie chce pomóc. Zostawiono mnie samego, więc sam o sobie przypominałem wybrykami i wykroczeniami, popełniając nieszlachetne czyny. Pogódźmy się zatem bez względu na to, co wyznajemy. Złączmy się mimo wszystko - przestańmy sobie szkodzić i bądźmy wreszcie razem!
I każdy zatem się na to zgodził.
Nie zauważyło jednak wielu, że często pycha i pogarda drugim, ze względu na serce oddane przedmiotom, materialnym bogactwom nie pozwoli wcale na kochanie człowieka.
- Co mnie to jednak obchodzi? Zakryję me oczy i słyszeć również nie chcę - bylebym doświadczył choć chwili ukojenia...
   I niestety, Drodzy Moi Bracia, nie zauważamy, że choć ból nasz coraz większym się stał,
wybierając tę sztuczną, choć szybko działającą pastylkę, zatracamy swoją radość na wieki i oddajemy naszą wolność. Bowiem cały ból, który w sercu czujemy i którego już tylekroć w życiu doświadczyliśmy, stał się nie z samego życia, ale z naszego braku miłości i wytrwałości w Miłości, która jest przecie Nieskończonym Szczęściem. To tylko nasza słaba wola i brak skierowania się ku dobru sprawiły, że jesteśmy nieszczęśliwi. I chociaż poszukiwaliśmy szczęścia, nie znaleźliśmy go. I chociaż pragnęliśmy cieszyć się i żyć wiecznie - zatracamy nasze życie.
   A wystarczy tak niewiele... Wyrwijmy się wreszcie z tego błędnego koła! Wyrwijmy się z kajdanów, które sami sobie nałożyliśmy, źle rozumiejąc wolność. Pokochajmy prawdziwą, trwałą i wieczną miłością! Kimże jednak jest Spełnienie się snów człowieka? Jakże stać się to może?
   Przypomnijmy sobie piosnkę, jak Norwid słowem owym podpowiada, którą niegdyś do ucha nuciły nam babcie, kładąc do snu swe ukochane wnuki:

,, Pójdź do Jezusa, do niebios bram.
W Nim tylko szukać pociechy nam,
On Cię napoi Krwią swoich ran,
On Ojciec, Lekarz, Pan.

Słuchaj Jezu, jak Cię błaga lud,
Słuchaj, słuchaj, uczyń z nami cud,
Przemień, o Jezu, smutny ten czas,
O Jezu pociesz nas!


Słuchaj Jezu, jak Cię błaga lud,
Słuchaj, słuchaj, uczyń z nami cud,
Przemień, o Jezu, smutny ten czas,
O Jezu pociesz nas! "
Tagi:
Different Themes
Informacje o autorze postu:

Więcej informacji wkrótce...

Modlitwa przed przeglądaniem stron Internetu

Modlitwa przed przeglądaniem stron Internetu
Wszechmogący, wieczny Boże, który stworzyłeś nas na Twoje podobieństwo i poleciłeś nam szukać tego, co dobre, prawdziwe i piękne, przede wszystkim w Boskiej Osobie Twego Jednorodzonego Syna, Pana naszego Jezusa Chrystusa, błagamy Ciebie, pomóż nam, za wstawiennictwem św. Izydora, biskupa i doktora Kościoła, abyśmy podczas naszych wędrówek po Internecie kierowali nasze ręce i oczy (łI: i uszy) ku temu, co się Tobie podoba i traktowali z miłością i cierpliwością wszystkie osoby, które spotkamy. Przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

Tajemnicze schody - Halina Łabądź

Tajemnicze schody - Halina Łabądź
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus ! W mieście Santa Fe w Stanie Nowy Meksyk w USA znajdują się schody zrobione prawdopodobnie przez samego Św. Józefa, cieśli z Nazararetu... Czytam dalej, klikając na obrazek wyżej