1. Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na bialaczke. BRh- to bardzo rzadka grupa krwi. Kontakt: Marzena Czyz 515 250 700. Bardzo pilne! 2. Prosimy o modlitwę za księdza Tomasza Jochemczyka, który jest poważnie chory.

HIT: Zamach w Rosji - przyczyny, skutki i kierunki - łucznik Izydor

   Jak pamiętamy, 3 kwietnia w sanktpetersburskim metrze dokonano zamachu z użyciem ładunku wybuchowego https://isidorium.blogspot.com/2017/04/hot-news-zamach-w-rosyjskim-metrze.html Były oficer GROM na antenie TVP Info podał, że rozważanych jest kilkanaście opcji sprawstwa zbrodni. Wcześniej dokonano ataku na Gwardię Narodową w Czeczeni. Później natomiast zastrzelono 2 funkcjonariuszy policji w Astrachaniu. Kto zatem miał interes w zaatakowaniu Rosji akurat w dniu i mieście spotkania się prezydenta Białorusi, Aleksandra Łukaszenki z prezydentem Federacji Rosyjskiej, Władimirem Putinem? Planszę geopolityczną wraz z przeprowadzanymi manewrami odsłaniam w niniejszym artykule.


Informacje

   Najpierw zajmijmy się miejscem wybuchu. Pociąg metra w centrum Sankt Petersburga. Zginęło 10 osób, 20 zostało rannych, choć według ostatnich raportów 47 osób. Podaje się także inne statystyki, większe. Nie w tym rzecz. Pytanie jest następujące: Czy osoby, rozlokowane blisko bomby, były przypadkowymi ofiarami czy kimś namierzonym na celownik? Takich informacji nie otrzymaliśmy i nie sądzę, by chodziło o konkretne osoby, ale po prostu o liczbę osób, co daje odpowiedni oddźwięk dokonanego aktu.
Kirgistan - źródło: mapa Google
   Kto stał za zamachem personalnie? Zamachowiec-samobójca. Nazywał się Abkarżon Dżaliłow. Miał 22 lata. Pochodził z Kirgistanu, lecz w 2011 przeniósł się wraz z rodziną do Federacji Rosyjskiej.
   Kto stał za zamachowcem organizacyjnie? Wiele mediów podaje, że Państwo Islamskie. Wskazują na fakt, iż po stronie Państwa Islamskiego walczy do 2 tysięcy Kirgijczyków. Inni mówią, że sam Władimir Putin, aby umocnić swą władzę. Niektórzy, że opozycja rosyjska. Jeszcze inni podają, że Chiny, Indie lub Kaukaz. Wśród propozycji widnieje
również walka między Głównym Zarządem Wywiadowczym (GRU) a Federalną Służbą Bezpieczeństwa.
Wcześniej, 24 marca o godzinie 2:30 czasu moskiewskiego islamiści (niekoniecznie z Państwa Islamskiego) zaatakowali Gwardię Narodową w rejonie naurskim. W starciu zginęło 6 żołnierzy rosyjskich, a 3 zostało rannych. Ze strony napastników poległo 6 bojowników.
Z kolei w nocy z 3 na 4 kwietnia i 6 kwietnia zastrzelono w Astrachaniu 2 funkcjonariuszy policji, a 3 raniono. 4 dżihadystów zostało zabitych, a 2 złapanych. Co ciekawe, w październiku 2014 na stronie parlamentu obwodu astrachańskiego pojawiło się oświadczenie informujące o utworzeniu Ludowej Republiki Dolnej Wołgi, która odłącza się od skompromitowanej i przestępczej Federacji Rosyjskiej. Ogłoszenie zostało zdjęte po kilku godzinach. Parlament oświadczył, że był to atak hakerski (pytanie: Czy rzeczywiście padli ofiarą, czy może miała dokonać się szersza rewolucja, jednak w ostatniej chwili plany nie wypaliły, dlatego parlament się wycofał czy też jego część?).
   Zaznaczam jednak, że w artykule nikogo nie mam zamiaru oskarżać, lecz jedynie poddać Państwa uwadze wszelkie możliwe opcje, co pomoże wzmożyć naszą czujność i uzyskać niezbędne rozeznanie w, jak to mówią Chińczycy, niestety niezmiernie ciekawych czasach.

A oto mapa Czeczeni, zaznaczona na czerwono:
Źródło: mapa Google

A tu mapa rejonu naurskiego w Czeczeni, zaznaczona kolorem:

Źródło: Wikimedia Commons

   W dniu zamachu akurat w Sankt Petersburgu spotkali się prezydent Białorusi, Aleksander Łukaszenka i prezydent Rosji, Władimir Putin. Władimir Putin złożył kondolencje rodzinom ofiar i zapewnił, że sprawa jest badana przez prokuraturę.

Ocena


Co świadczy za Państwem Islamskim?

   Przed zamachem w Sankt Petersburgu, 24 marca doszło do szturmu na Gwardię Narodową w rejonie naurskim w Czeczenii, która jest jedną z republik Federacji Rosyjskiej, lokalizującej się w burzliwym rejonie Kaukazu. Republika ta jest w większości muzułmańska. W latach 90-tych stoczyła II wojny - pierwszą przegrali Rosjanie, drugą Czeczeńcy, którzy, w wyniku kontrowersyjnego referendum weszli w skład państwa rosyjskiego. Później część Czeczeńców dążyła do utworzenia islamskiego państwa Czeczenii. Rosja po II wojnie czeczeńskiej niby ogłosiła oficjalnie zakończenie konfliktu, jednak starcia dalej trwały.
Z kolei zamachowcem - w dodatku samobójcą, co jest charakterystyczne dla islamu - z 3 kwietnia w sanktpetersburskim metrze okazał się Kirgijczyk, który to zamach (według ostatniego doniesienia) miałby być zorganizowany przez grupę przestępców, gdyż zatrzymano już kilku innych podejrzanych. Kirgijczycy natomiast w liczbie do 2 tysięcy walczą w szeregach ISIS, gdyż aż 88% obywateli Kirgistanu (według danych z 2010) wyznaje islam. Liczba bojowników ISIS może natomiast wynosić nawet 200 tysięcy.
W nocy z 3 na 4 kwietnia  i 6 kwietnia zastrzelono 2 funkcjonariuszy policji w Astrachaniu, a 3 zostało rannych.
Armia samej Rosji składa się aż w 40% z muzułmanów.
 
A oto Astrachań:
Źródło: mapa Google
   Powyższe wydarzenia nie są raczej wiosennym przesileniem emocjonalnym, atoli wydają się być zaplanowanymi. Chociaż zamachowiec był samobójcą i pochodził z Kirgistanu, to jednak łańcuch ataków i ostatnie doniesienie, że zatrzymano grupę osób, podejrzanych o współorganizowanie zamachu w Sankt Petersburgu świadczy, iż pomimo, że bomba została wykonana ,, domowo ", nie musiała być efektem pracy samotnego, fanatycznego, wilka islamskiego, lecz rzeczą zorganizowaną przez określony zbiór ludzi, czy to w postaci grupy, organizacji, państwa czy bytu międzynarodowego uwzględniającego aspiracje narodowe bądź połączone innymi więziami (ideologicznymi, religijnymi, gospodarczymi itd.). Przekaz mógłby być taki: ,, jesteśmy wszędzie, jest nas wielu, sprzeciwiamy się wam w różnych miejscach, dorwiemy każdego, wycofajcie się z walki z islamem ".
 

Co świadczy za Władimirem Putinem?

   Dalszy pretekst do walki z Państwem Islamskim i podkreślenie, przed wyborami w Rosji w 2017, że jego działania, które podejmował dotąd w Syrii, są konieczne, tym bardziej, że terroryści zagrażają i samemu państwu rosyjskiemu, więc ten, kto się bardzo sprzeciwia rządzącej partii Jedna Rosja, może zagrażać również zwykłym obywatelom kraju. Uznani za niebezpiecznych wrogów mogliby być terroryści z Państwa Islamskiego i radykalne organizacje islamskie, rozproszone w ramach hidżry (podbój przez zwykłe zasiedlanie) i dżihadu (,, świętej wojny "), opozycjoniści kontestujący działania władzy i występujący przeciw niej czy Czeczeńcy i inne narody, które, nawet jeśli mają własne państwo, chcą uniezależnić się od Rassiji.
   Zamach akurat w dniu i miejscu, w którym spotkali się prezydenci Rosji i Białorusi tym bardziej mogły podtrzymać teorię o zamachu na życie władzy, a nie na jej świadome wzmocnienie.
 

Co świadczy za opozycją rosyjską?

   Nasilone ostatnimi czasy protesty, także opozycji na Białorusi. Być może współpracują z organizacjami z krajów czy regionów podbitych bądź uzależnionych i dlatego chcą wywołać tymi następującymi po sobie atakami ,, wiosnę ludów ", która ma doprowadzić do uznania przez opinię społeczną, że władza nie potrafi zapewnić należytego bezpieczeństwa swym obywatelom. I wówczas opozycja, która byłaby potajemnie zamieszana w zamachy, z drugiej strony głośno protestowałaby przeciwko nieudolności władzy, która spokoju zapewnić nie umie, jak i przeciw powszechnemu uciskowi ludzi i narodów, a także państw, które mają już dość bezwzględnych zasad dotyczących zapewniania porządku wewnętrznego i współpracy zewnętrznej, które to zasady stosowane są przez obecną ekipę rządzącą.
 

Co świadczy za Chinami, Indiami lub Kaukazem?

   Chiny, zgodnie ze słowami Matki Bożej Fatimskiej, mają zaatakować wschód Rosji. I stałoby się to mimo tymczasowego, przynajmniej zewnętrznego, sojuszu, jaki aktualnie utrzymują ze sobą Niedźwiedź i Czerwony Smok. Chińczycy mogli również dokonaniem zamachów sterroryzować Rosję, że jeżeli będą chciały tworzyć sojusz z Amerykanami i przypadkiem próbowały blokować projekt Jedwabnego Szlaku, wówczas Chiny zaczną destabilizować nie tylko pozycję Federacji w krajach pod jej wpływami czy przyłączonymi do niej siłą, ale i sytuację wewnętrzną kraju. Oczywiście Rassija i United States of America udają, że są w stanie konfliktu, a tak naprawdę potrzebują siebie nawzajem, gdyż widzą coraz większe zagrożenie płynące ze strony rozpychających się wszędzie Chin, na dodatek mających nie tylko interesy gospodarcze, ale też ambicję dominacji i wyłączności terenów swych wpływów gospodarczych, a może i politycznych, w Azji, co widzimy na przykładzie konfliktu z byłą częścią państwa Chińskiego, czyli Tajwanem, jak i budowania sztucznych wysp na Morzu Południowochińskim w celu zagarnięcia bogatego szlakiem komunikacyjnym z Bliskiego Wschodu na Daleki Wschód i surowcami naturalnymi terenu, czemu sprzeciwiają się tamtejsze państwa, które popierają w sporze Stany Zjednoczone, patrolujące tamtejszy rejon własnymi wojskami w celu ,, utrzymania poszanowania praw równorzędnych podmiotów " funkcjonujących w obszarze Morza Południowochińskiego (Wietnam, Filipiny, Malezja oraz Tajwan, Singapur, Indonezja).
   Indie natomiast mogłyby chcieć zdestabilizować Rosję i uzyskać wpływy w środkowej Azji. Mogłyby również podjąć podobne działania na arenach wewnętrznych i innych mocarstw w celu eliminowania konkurencji.
   Natomiast Kaukaz może chcieć uniezależnić się od wpływów rosyjskich lub przyłączyć się do światowej rewolucji islamskiej, być może planującej rozpocząć globalny dżihad 13 maja, który jest zapowiadany jako dzień wielkiego zamachu czy zamachów ze strony islamu, o czym informuje doktor Stanisław Krajski.
 

Co świadczy za walką między Głównym Zarządem Wywiadowczym (GRU) a Federalną Służbą Bezpieczeństwa?

   Rosyjski dziennik Kommiersant powołuje się na przecieki z ,, pewnego źródła ", które podaje, że Federalna Służba Bezpieczeństwa wiedziała o przygotowywanym zamachu. Z kolei doktor Stanisław Krajski twierdzi, że GRU to siedlisko masonerii, a pewien krakowski filozof, że częściowo siedlisko masonerii, gdyż w całej Rosji dokonują się ogromne starcia między frakcją katechona Putina (katechon - osoba nawet nieświadomie przyczyniająca się swym postępowaniem do zbawiania wielu dusz) a rosyjską masonerią rytu francuskiego. Dlatego dochodzi i do wewnętrznych rozgrywek w samych instytucjach.
 

Moje propozycje

Wewnętrzna walka masonów rosyjskich z frakcją katechońską lub innym rytem masońskim na platformie starcia między GRU a FSB

   Rosyjska masoneria rytu francuskiego może mieć za cel strącenie Putina i jego służby z tronu, jako frakcji katechońskiej, zwalczającej nienormalną, antybożą i antyludzką ideologię wolnomularzy. Może mieć na celu również walkę z Władimirowiczem, jako reprezentantem innej opcji masońskiej czy grupy interesów, gdyż nie wiadomo, czy oby Putin nie jest masonem wyższego wtajemniczenia, udającego wojownika walczącego z New World Order (Nowym Porządkiem Świata) albo czy nie jest przeciągany na stronę masońską - a proces ten może odbywać się ze zbyt dużymi oporami, dlatego pogrożono prezydentowi w dniu i blisko miejsca jego wizyty, chcąc dodatkowo pokazać, że jest nieudolnym władcą, dzięki czemu można by przyspieszyć rewolucję społeczną, prowadzącą do buntów czy nawet przewrotu.
 

Spisek interesownych oligarchów na niekorzystnego lub słabego władcę lub czekających na rozbicie Rosji

   Niektórzy mówią, że Rosja już nie istnieje, a jej polityczna całość w formie państwowej to tymczasowa fikcja. Z drugiej strony wielu mówi, że być może ostatnim, który tę jedność podtrzymuje jest Władimir Władimirowicz Putin. Oligarchom z kolei jego zarządzenia mogą być niekorzystne lub chcieliby utworzyć własne państwa z rozbitego pseudoimperium, udającego potęgę swą niesamowicie rozpowszechnioną propagandą.
 

New World Order

   Putin, jako katechon, nie pasuje ekumenicznym, finansowym, politycznym i ideologicznym planom całej szajki NWO i antychrysta.
 

Moja analiza

   Według mnie, kluczowym punktem zaczepienia jest fakt, iż w tym samym dniu i w tym samym mieście, w którym spotkali się ze sobą prezydent Białorusi, Aleksander Łukaszenka i prezydent Rosji, Władimir Władimirowicz Putin, doszło akurat do zamachu. Mniej ważna jest narodowość zamachowców, gdyż tak naprawdę każdy mógł się za nich (w powiązaniu jeszcze do domniemanych dżihadystów z zamachów poprzedzających i następujących po wydarzeniu z 3 kwietnia) przebrać, podać (nawet z wyrobieniem dokumentów) czy mógł rzeczywiście dokonać. Skład osobowy wszystkich zamachowców i demonstrantów, którzy przed spotkaniem protestowali i w Rosji i na Białorusi jest tutaj jednak mniej ważnym, bo zbyt mało mówiącym, przy takim wachlarzu możliwych zleceniodawców/sprawców, aliści ważniejszą wskazówką, kierującą nas ku odkryciu organizacji, odpowiadającej za zlecenie czy może i (bezpośrednim działaniem jakim jest) przeprowadzenie zamachów i niepokojów społecznych są skutki, jakie miały zostać wywołane, w powiązaniu z dogodnymi okolicznościami czasu i miejsca, które zaprezentowałem wyżej.
  •    Uważam, że Państwo Islamskie i w ogóle wojujący islamiści mogliby być na drugim miejscu w mej teorii. Posiadają 40% muzułmanów w armii rosyjskiej, Putin zdecydował bronić Assada w Syrii, bombardując pozycje terrorystów i trzyma mocno islamskich radykałów z Kaukazu, np. Czeczenii, czy dba o uzależnianie krajów Azji Środkowej od Rosji. Dlatego islamiści, zgodnie z przygotowywaniem się i właściwie ciągłym wypełnianiem planów uczynienia Ziemi jednym, wielkim kalifatem, czego jednym ze szczytów ma być spełnienie zapowiedzi 13 maja, dokonują próby destabilizacji Imperium, muszącego radzić sobie z utrzymaniem tak olbrzymiej ilości terenów.
  •    Teoria o posłużeniu się przez prezydenta Federacji Rosyjskiej zamachami, w celu podtrzymania swej władzy, poprzez przekonanie społeczeństwa o powszechnym zagrożeniu, któremu sprostać może tylko on i jego towarzysze, nie jest dla mnie dostatecznie przekonująca, gdyż po co miałby to czynić w obecności prezydenta innego kraju? Przecież, gdyby chciał zastraszyć Łukaszenkę, zrobiłby to z uwidocznioną intencją, skierowaną na Łukaszenkę, a nie również na umocnienie swej pozycji we własnym kraju. Owszem, dokonano tego przed spotkaniem, co mogłoby sprawić, że Putin miałby wyjść na człowieka, który chce zjednoczyć kraje we wzajemnym wspieraniu się i życzliwości, a tu czyha się na życie tego niezależnego od amerykańskiej czy innej hegemonii przywódcy. I można by dodać, że złożenie kondolencji przez prezydenta Putina miałoby być apelem, przekazującym konieczność wspólnego jednoczenia się wszystkich narodów, solidarnie ze sobą dotąd współpracujących, wśród których Rosja jest przewodniczącym tego zrzeszenia. Jednak Putin nie wykorzystał tego medialnie, z wyjątkiem złożenia kondolencji rodzinom ofiar (co jest nie tylko medialną zagrywką, jako na drugim miejscu, bowiem na pierwszym jest to zwyczajny obowiązek obyczajowy głowy każdego państwa w obliczu podobnej tragedii). Poza tym, po co byłyby mu aż 4 zamachy (jeszcze z 24 marca, 3/4 kwietnia i 6 kwietnia)? Wystarczyłby przecież tylko ten jeden. Niemniej stawiam tę teorię na trzecim miejscu.
  •    Z kolei podawanie twierdzeń, że za zamachem mogła stać opozycja, jest mało możliwym, bowiem czy rzeczywiście odważyłaby się i byłaby zdolna do takiej ilości zamachów?
  •    Chińczyków natomiast nie widziałem i raczej nie wykorzystywaliby oni islamistów, skoro, według jednego z moich informatorów, popierają Assada, walczącego z terrorem radykałów islamskich (w tym nawet, tzw. ,, umiarkowanej opozycji ")? Choć z drugiej strony oczywiście byłoby to wykorzystanie doskonałego czynnika destabilizującego w państwie rosyjskim, jakim jest muzułmańska część społeczeństwa rosyjskiego. Mogli również przestrzec Putina przed nie łączeniem się z Amerykanami i nie blokowaniem projektu Jedwabnego Szlaku grożąc, w razie odmowy, wywołaniem buntów w państwach należących do strefy wpływów rosyjskich, a przebiegających równocześnie przez trasę przyszłego szlaku handlowego. Jednak zamachów dokonano nie na terenie tych państw, ale na terenie Rosji, dlatego teoria ta nie ma wystarczających podstaw.
  •    A o tak wyszkolonych służbach specjalnych Indii i działalności sabotażowej i dywersyjnej tego państwa wobec innych konkurentów na razie nie słyszałem i jest owa możliwość jedynie teoretycznym rozważaniem, skoro informacji o takowych działaniach Hindusów nie zasłyszałem ani razu.
  •    Bunt Kaukazu jest już natomiast możliwy, mając na celu destabilizację Federacji i uzyskanie niepodległości i niezależności od ,, Brata Niedźwiedzia ". Atoli Kaukaz w pojedynkę kampanii by nie rozpoczął, nie mając większych szans na powodzenie, na szerszym obszarze, zwłaszcza, gdy kolejny raz wojska rosyjskie mogłyby odwdzięczyć się inwazją, jednak znowu, w dużej mierze, na części składowe własnego terytorium, co po prostu nie opłacałoby się samemu imperium.
  •    Mówiąc o wewnętrznej walce między służbami federacyjnymi, raczej nie mają one sensu, gdyż spowodowanie zamachu o tak wielkim oddźwięku, już nawet nie wspominając o innych, które w bliskim czasie również zaistniały, nie miałoby wystarczającej opłacalności przy zwykłej walce służb, których celem byłoby jedynie zdegradowanie towarzyszy ze swego oddziału czy drugiego rodzaju służb. Tylko w znaczeniu szerszej rozgrywki, rozgrywki określonych stronnictw czy międzynarodowych organizacji mogłyby służby być odpowiednio wykorzystane.
  •    Walka między frakcją katechońską a masońską jest już z kolei o wiele bardziej możliwa, mniej między masońską a masońską. Są to bowiem organizacje budowane nie tylko na bazie jednego kraju, ale rozwinięte w oparciu o międzynarodową strukturę, szerzącą na świecie swe obłędne ideologie. Poza tym, Putin, jeżeli rzeczywiście jest katechonem, oznaczałoby to, że sprzeciwia się bezbożnym planom pomocników szatana na Ziemi, jak nazywał ich jeden z XIX-wiecznych dokumentów papieskich. Sprzeciwia się zatem i Nowemu Porządkowi Świata i antychrystowi, a zatem zdominowaniu, tak naprawdę - czy  ktoś wierzy, czy nie - wszystkich sfer życia ludzkiego, a nawet stawianie się i zagarnianie sobie pozycji Boga Wszechmogącego. Znaczyłoby to również, że masonom nie podoba się wszelkie jednoczenie choćby gospodarcze poza ich kontrolą, w tym i kontrolą pieniądza, między innymi przez jego hiperfiducjarność (neologizm na podstawie pojęcia pieniądza fiducjarnego, czyli nie mającego oparcia o realne kruszce czy usługi, pracę) czy produkcję. Do tej teorii, będącej nadrzędną, można zatem przyłączyć każdą inną, jako podrzędną. Pytanie tylko, po której stronie stoi teraz Władimir Putin.
  •    Z kolei plan usunięcia Putina przez oligarchów jest planem możliwym, jednak pytaniem jest, czy ostaliby się wówczas w swych mniejszych państwach wobec potęgi idących naprzód Chin, Ameryki i NATO czy islamistów. Oczywiście trzeba pamiętać, że masoni na 32-im stopniu wtajemniczenia dowiadują się, że jedynym bogiem jest Allah (na 33-im natomiast, ostatnim, że jest nim ,, Wielki Architekt Świata ", czyli szatan). Masoni w swych planach wykorzystują rozmaite grupy islamskie, czy jednak uda się utrzymać ich w swych wodzach, czy pewnego dnia muzułmanie i ich wymordują dzięki swemu zdecydowanemu, fanatycznemu przekonaniu o jedyności religii proroka-zbrodniarza Mahometa? Z drugiej strony, jak mówił ostatnio w Radiu Chrystusa Króla z Chicago pan doktor Stanisław Krajski, islamistów z masonami łączy to, że oni również opierają się na swej własnej kabale (odczytanie tajemnych magicznych kodów z różnych ksiąg, na przykład z Pisma Świętego, których to poznanie umożliwi Ci władanie mocami - a tak naprawdę to będą po prostu diabły, spełniające Twoje zachcianki wynikające z pychy) i orfickiemu i plotyńskiemu uznaniu siebie za bogów, jako stojących wyżej od Chrystusa czy w ogóle od Boga, który jest jakiś niedołężny i którego można przewyższyć.
 

Wskazanie faworytów

   Po wyczerpującym zaprezentowaniu informacji i dokonaniu analizy sytuacji rozumianej w wielu jej aspektach i na wielu poziomach, pozwolę sobie na ustalenie największego możliwego prawdopodobieństwa sprawstwa zamachu.
Otóż wydaje się, iż sprawa miała szerszy kontekst, nie tylko lokalny, że tak to określmy, atoli globalny, choć ciągle mówimy o zamachach dokonanych na terenie jednego kraju. Jednego, acz mogącego być dokonanym przez rozmaite czynniki zarówno polityczne, finansowe, jak i ideologiczne. Zamach na pewno miał za zadanie sprawdzić własne możliwości sprawców i przygotować się do rozpoczęcia kolejnej kampanii. Kampania ta, nieważne czy za zamachem stoi gospodarz ziemi czy ,, gość życzliwy inaczej " (co w sumie i tak stanowi eufemizm), ma na celu rewolucję społeczną nie lokalną czy nawet regionalną, ale przynajmniej krajową, która, jako że państwo rosyjskie jest jednym z - jakkolwiek oceniać rzeczywistą skalę jego potęgi - czołowych graczy na scenie światowej, co zatem przełoży się na dokonanie niewątpliwego przetasowania interesów i stanu posiadania uczestników wielkiej gry.
Zatem wszelcy możliwi obwodowi gracze, przez co rozumie się lokalnych interesantów i służby, wojska czy partyzantki mogli być jedynie narzędziem w zaplanowaniu całej serii zamachów, jakie miały miejsce w Rosji w dniach od 24 marca do 6 kwietnia, choć także wcześniejsze wydarzenia zasłużyły na uwagę i na pewno czy to w bezpośredni czy pośredni sposób ze sobą się wiążą. Oczywiście najważniejsze miały być lub przynajmniej są skutki, zgodnie z wypełnieniem planu w zakresie całościowym bądź częściowym - niemniej, zaistniały, choćby w świadomości wielu ludzi. Osobiście uważam, że sprawstwo ataku pochodzi z ośrodka bądź zrzeszonych ośrodków finansowych i politycznych, natomiast element ideologiczny (przez co rozumieć można w naszym artykule i religię) jest jedynie wykorzystywany jako skuteczne narzędzie zmobilizowania szerszych kręgów społeczeństwa i sprowokowaniu rewolucyjnych zmian, wprowadzających powszechny chaos.
Tak, uważam zatem, iż zamach ów miał o wiele większe znaczenie, niż jakaś tam medialna sensacja, aliści był działaniem masonerii i grup interesów z nimi sprzężonych bądź współpracujących dla osiągniecia wspólnego celu, przy wykorzystaniu doskonale nadającego się do tego materiału ludzkiego, jakim są biedne dusze i ciała wierzących opętańczej religii żydowskiego rabina, podającego się za Świętego Archanioła Michała i podającego wytyczne ,, prorokowi " Mahometowi, ,, widzącemu " niebiańskiego przewodnika ,, wielkiego jak góra ".
 

Porady

Cóż tu więcej mówić, lepiej działać konkretnie: Msza Najświętsza tradycyjna, Intronizacja Pana Jezusa Chrystusa na Króla każdego człowieka, rodziny, grupy, Narodu, społeczeństwa, państwa i świata i to samo wobec Mateńki Bożej Królowej poddanie, Różaniec Święty, jak i budowanie prawdziwie prawicowych mediów, działania społeczne i wiele podobnych środków. W skrócie, w takiej, a nie innej kolejności: Miłość i Prawda
 
 
 
 
Źródło: Wikipedia, TVP Info, Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, Telewizja Republika, Polskie Radio, Kresy.pl, Portal Spraw Zagranicznych, Wprost