Open top menu

Ogłoszenia:

0. Zachęcamy do nadsyłania artykułów! Skontaktuj się z nami: izydor427@gmail.com 1. Portal Isidorium podjął współpracę ze Wspólnotą Dzieci Bożych. Powstala specjalna zakladka po prawej stronie. Jeśli chcesz już dowiedzieć się więcej o tej wspanialej inicjatywie, kliknij na obraz po prawej stronie. Zachęcamy! 2. Wspólpracujące z nami medium, Radio Pomost Arizona niestety musiało tymczasowo wstrzymać dzialalnosć z powodu choroby szefa Radia, pana Wiktora Żólcińskiego - zasłużonego Katolika i patrioty. Prosimy o modlitwę dla niego, by dalej mógł wykonywać swą wielką służbę dla Kosciola Swiętego, Ojczyzny i USA.


Pierwszy: Bóg to sztuczny twór...

Drugi: Czyli kto stworzył twórców/kreatorów Boga, skąd jest przyczyna pierwsza, bo nie ma skutku bez przyczyny wg zasad fizyki naszego świata

Trzeci: Może bardziej chodziło o to, że Bóg to ,, twór" bardziej w sferze mentalnej, a nie fizycznej. Ludzie być może stworzyli Boga/bogów w strefie niematerialnej, a nie namacalnej.

Norbert Polak: Materia nie mogła powstać sama z siebie. Jeżeli mówimy, że najpierw był Wielki Wybuch (choć i ta teoria ma już sporo przeciwników), to czymś wybuchnąć to musiało, by się wszystko we Wszechświecie porozkładało. A jak tak, to niektórzy twierdzą, że na początku był pył kosmiczny. Skąd jednak i on się wziął? Musiał to być zatem Byt niematerialny, który materię, a skoro niematerialny, to zapewne i niematerialną stronę - duchową również stworzył. Tym Bytem może być jedynie Creator - Stwórca w znaczeniu początku istnienia bytów i wszechwładności (władzy nad wszystkim, co stworzone) - dzisiaj bowiem niewłaściwie używa się słowa ,, kreatywny ", powinno się używać słowa ,, twórczy ", ewentualnie stwórczy, jakkolwiek tu już jest dyskusja. W każdym razie, nie chodzi o wymiar, ale o początek, który wszystkim wymiarom życia człowieka i całego stworzenia daje Źródło, jakim jest Bóg Miłości w Trójcy Jedyny, Prawdziwy. Pozdrawiam serdecznie! Salve Maria!
Tagi:
Different Themes
Informacje o autorze postu:

Więcej informacji wkrótce...