1. Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na bialaczke. BRh- to bardzo rzadka grupa krwi. Kontakt: Marzena Czyz 515 250 700. Bardzo pilne! 2. Prosimy o modlitwę za księdza Tomasza Jochemczyka, który jest poważnie chory.

Ustawa Świętego Antoniego - Julian



   Poproszony bym napisał coś o oszustach, z przyjemnością to czynię, a więc bezczelność reklam telewizyjnych, jak nieuczciwe banki itp. lub inne instytucje finansowe udzielają pożyczek 15-minutowych chętnie i szybko, nawet za szybko, nim osoba się spostrzeże, jest załatwiona. Komornik na karku codziennie w domu prawie jak członek rodziny zabiera, co mu wpadnie w łapy - wszystko w majestacie prawa. Podam przykład do mojej mamy zapukał pewien pan: czy chciałaby pani wymienić kuchnię gazową? trafił w dziesiątkę, bo miała taki zamiar już od dłuższego czasu. Pan pięknie opowiadał i przekonywał .Zakup rozłoży na małe raty po 50 zł miesięcznie trzeba tylko podpisać umowę. Owszem wymienił kuchnie, ot zwykła kuchenka, która w sklepie kosztowała 600 zł. Mama pokazała umowę innej osobie, która od razu wykryła kant. Chcąc uniknąć
kosmicznych odsetek szybko pobiegła do banku chcąc wpłacić całą kwotę za kuchenkę. Jakież było jej zdziwienie gdy dowiedziała się że ma zapłacić 1700 zł! A grzeczny i miły pan w jej imieniu bez dowodu udzielił jej pożyczki. Bank i pan to jedna firma w podwójnym ciele. Mógł on wpisać co chciał nawet 1000 000 zł. Takich „dobrych” dusz namnożyło się bez liku. Trzeba uważać dziękować im zamykając drzwi. Ale nie to mnie nurtuje. poznałem bowiem panią, która pracuje w innej firmie podobnej jednak  do banku o którym wspomniałem wcześniej udziela on również pożyczek. Nazwy tej firmy nie wymienię to ta najsłynniejsza- szybko da i szybko odbierze nawet ostatnie buty. Pożyczasz 100 zł oddajesz 200 zł. Cóż to za pomoc raj 
na ziemi. Powracając do poznanej pani (tak ją nazywam), otóż zwierzyła mi się , iż dręczy ją to, że widzi w tej pracy pewien niepokój- a tam gdzie niepokój tam szatan, który wszystko usprawiedliwia: to tylko twoja praca, ty nic złego nie robisz więcej robisz dobre uczynki bo pomagasz  biednym ludziom. O człowiecze uważaj na takie dobro bo dobry jest tylko Bóg. I tak słuchając pani z pomocą (nie gniewaj się Ojcze Niebieski) ale powiem pomocą Bożą otwierając swe serce powiedziała,  że jest chora na raka i ma na imię Ela. Obiecałem jej że będę się modlił w jej intencji nowenną do Św. Rity i przyjmował codziennie Komunię Św., aby Św.Rita uprosiła całkowite uzdrowienie Eli. Dałem jej jednak warunek: musisz Bogu zapłacić- zwalniając się z tej diabelskiej firmy ( do czytającego: Bóg nie żąda zapłaty to przenośnia słowna). Zgodziła się i Chwała Panu! Od siebie powiem ze Św. Rita to cudowna Patronka- modliłem się do niej abym nie miał operacji na raka, ale mój płacz i moja niewiara  pchały mnie na stół operacyjny. Pół godziny przed operacją ordynator obejrzał jeszcze raz guza mówiąc te słowa: „gratuluję panu, wydaje się, ze nie ma pan choroby, idzie pan do domu”. W mojej duszy okrzyk „to Rita” Dwa razy mi pomogła, dlaczego Eli miałaby nie pomóc? Wierzę i kocham. Wiara to Pan. Wierzcie a będzie wam dane. Teraz słowo do tych co służą mamonie pobierając haracz. Posłużę się  przykładem „Ustawy Św. Antoniego” O władcy odsetkowi! Oto Św. Antoni chodząc z miasta do miasta ucząc miłości bez odsetek napotkał piękną kobietę szamocącą się   z  dwoma rycerzami a miała niemowlę na rękach i krzyczała: dziś nie mogę, zostawcie mnie. Żołnierz krzyczał: musisz spłacić dług męża- mąż w lochu , kobietę gwałcona .Taka to spłata długu. Na ten widok Św. Antoni ruszył z pomocą kobiecie kijem wytracając miecz rycerzowi. Ten odpuścił a wieść rozeszła się natychmiast. Potem Św. Antoni przemawiał do władców w świątyni
 wołając o zniesienie odsetek. Zaproszono go do zamku ciemiężyciela na biesiadę. W podanej mu zupie Św. Antoni zauważył truciznę mówiąc: czemu tak haniebny czyn z was wychodzi, czemu chcecie mnie otruć, co winni są wam moi uczniowie? Pobłogosławił strawę i zaczął jeść. I znowu wieść się natychmiast rozeszła. Pan ciemiężyciel ustąpił darując wszystkim dług nazywając to Ustawą Antoniego., a z czasem zaczął pomagać biednym szlochając jak Schindler, któremu został tylko samochód, łkając jak dziecko, gdybym go sprzedał uratowałbym jeszcze jednego Żyda(na marginesie dziękuję Św. Antoniemu za mały cud ale to tajemnica mej duszy). Tak kończy się to co teraz piszę- jest spontaniczne bez rozmyślań i przygotowania. Od reki i ty od reki drogi czytelniku zastanów się nad pożyczką abyś później nie płakał. Jeśli teraz nie masz pieniędzy to tym bardziej z czego oddasz. Niech pożyczają ci co mają. A ty pożycz od przyjaciela. Jeśli go nie masz to proś Św.  Antoniego lub innego świetego a na pewno cię wysłucha i unikniesz procent.
Julian